Cerkiew Radruska wpisana na listę zabytków UNESCO

Cerkiew w RadrużuNajstarsza cerkiew w Polsce doczekała się wreszcie wpisu na listę zabytków dziedzictwa międzynarodowego UNESCO. Razem z nią wpisanych zostało siedem innych cerkwi z południa Polski. Dzięki staraniom o wpis, cerkiew przez ostatnich kilka lat przechodziła gruntową renowację, a także pojawiło się w środku oryginalne wyposażenie. Obecnie stanowi filię Muzeum Kresów w Lubaczowie: www.muzeumkresow.eu

Obecnie trwają starania, by poddać renowacji okoliczne cmentarze, a także inne obiekty w Radrużu. Niedługo, wioska ta powinna się stać główną turystyczną siłą napędową regionu. Tylko trzeba to umiejętnie wykorzystać. Informacja jest najważniejszym elementem rozwoju, dlatego też na tej stronie będą się pojawiać różne informacje związane z Radrużem i wydarzeniami.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego o Radrużu

radrf

Tak o Radrużu pisze – Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. B. Chlebowskiego, t. 9, Warszawa 1888

Radruż al. Radroż, wś, pow rawski, odl. 19 klm. na płd.-zach. Od Rawy Ruskiej, 9 klm. od sądu pow. w Niemirowie, 5 klm. od urz. poczt, i st. kol. jarosławsko-sokalskiej w Ho­ryńcu. Na płn.-wschód leży Dziewięcierz, na wschód Wójtowszczyzna, na połud. Smolin, na połud.zach. Huta Kryształowa, na za­chód Sieniawka, na płn.-zach. Wólka Horyniecka i Horyniec (4 ostatnie w pow. cie­szanowskim). Wieś leży w dorzeczu Wisły za pośrednictwem Basenki (dopływu Lubaczówki) i Gliniańca, prawobocznego dopływu Basenki. Do Gliniańca podąża z obszaru kil­ka małych dopływów, wpadających poza obrę­bem wsi. Wieś składa się z części: Gaje Lasowe (rus. Haji Lisowi, al. Na Lesie), Goły, Hałanie, Hrynie, Kohuty, Kozaki al. Kużyki, Kupibida, Kurji, Kuciery al. Kuczyry, Nako­neczny, Petryczyny, Prusie al. Prusy, Sopot Mały i Wielki. We wschód, wyższej części obszaru wznoszą się: Dąbrowniczy do 355 mt. (znak triang.) i Załuczka do 851 mt.; w stro­nie zachodniej Smorodniki do 280 mt. Na płd.-wschód leży las „Sucha Lipa.“ Czytaj dalej

Cerkiew Radruska w lodowej scenerii

Poniżej fotogaleria zdjęć Radruskiej cerkwi. Można oglądać na pełnym ekranie, klikając odpowiednią ikonkę rozszerzającą na dole po prawej po włączeniu pokazu slajdów. Zdjęcia zostały zrobione 26 stycznia 2013 roku, kilka dni po tym, jak nastąpiły w okolicy lodowe opady deszczu, które spowodowały oblodzenie wszystkiego, co było narażone na opady.

Na czym polega unikalność Radruskiej cerkwi?

Drewniane Cerkwie są zjawiskiem unikalnym na skalę światową. Szczególnie te na ziemiach Polskich, Ukraińskich i Słowackich, wyróżnia niespotykany styl architektoniczny, którego nie da się zaklasyfikować do jakiegoś ogólnego schematu. Podczas gdy w Europie Zachodniej zaczęło dominować budownictwo, oparte o kamień i cegłę, w krajach słowiańskich nadal budulcem głównym było drewno. Wiązało się to głównie z dostępnością tego surowca. Dlatego też, w tej części Europy ewoluowała architektura drewniana. Dodatkowo, w architekturze sakralnej kościoła wschodniego dominowały wpływy bizantyjskie. Spowodowało to powstanie unikatów na skalę światową, pod względem planu przestrzennego, zdobnictwa oraz sztuki.

cerkiew w radrużu

Cechą charakterystyczną cerkwi jest to, że budynek składa się niejako z trzech komnat, w których każda ma swój własny dach. Posiadają też tak zwane soboty, czyli zadaszone galerie wokół świątyni, wsparte na tak zwanych rysiach, czyli wspornikach, będących ozdobnymi wystającymi balami poza zewnętrzne lico ściany budynku. Wnętrze zazwyczaj było ozdabiane malowidłami naściennymi, a potem ścianą ikonostasową. Malunki i ikony miały podnieść wartość budynku, zmienić go wedle zasady: wyglądu zewnętrznego budynku, jako powierzchowności ciała i wnętrza świątyni, jako wnętrza i duchowości, bogatej i niepowtarzalnej.

cerkiew w radrużu (1)

Drewniane cerkwie różnią się architektonicznie, w zależności od terenu, ograniczonego własnością ziemską, oraz grupami etnicznymi. Przez te niewidoczne granice, ukształtowały się subtelne różnice architektoniczne i zdobnicze. Cerkiew w Radrużu jest okazem typu starego budownictwa Halickiego. Charakteryzuje się głównie dachem w kształcie namiotu. Przykładem typu budownictwa Halickiego młodego, jest cerkiew w Chotyńcu, która ma już dachy w kształcie ośmiokątnej kopuły. Dlatego właśnie dla architektów i ludzi, którzy pasjonują się tą dziedziną wiedzy, cerkwie z tego regionu, a szczególnie Radruska, robi niezapomniane wrażenie. Są to unikaty, występujące tylko tutaj i do tej pory niewielu zwracało uwagę na te niby bezwartościowe, walące się rudery. Teraz jest to unikalne zjawisko architektoniczne na skalę światową.

Historia cmentarzy w Radrużu

Radruż jest bezsprzecznie kopalnią ciekawych informacji regionalnych, które można odnieść do innych miejsc, dosztukowując im historię. Takim dość niezwykłym aspektem jest sprawa cmentarzy Radruskich. Każdy, oglądając okolicę cerkwi, widzi dość dziwny zabieg, jeden cmentarz przed cerkwią, drugi za nią. Na pytanie, dlaczego tak jest, można łatwo i szybko odpowiedzieć. Radruż już w wieku osiemnastym był ogromną wioską, żyło w nim ponad 1600 ludzi. Gdzieś musiano chować zmarłych. Na początku co ciekawe, chowano ich na placu cerkiewnym, można sobie wyobrazić setki, wtedy drewnianych krzyży tuż przy cerkwi i pojedyncze kamienne, które zachowały się do dziś, oraz kamienna płyta w najbardziej okazałym miejscu, za prezbiterium. Z biegiem czasu miejsce się skończyło. Postanowiono zrobić cmentarz za cerkwią, ale i tam się miejsce skończyło, postanowiono więc zrobić następny trzeci cmentarz przed cerkwią. Czytaj dalej

Historia kapliczki Radruskiej

W artykule z sierpnia, opisywałem dokładnie tę kapliczkę pod każdym kątem, ale nie znałem jej historii, czyli celu postawienia (artykuł Tutaj: Kapliczka przydrożna w Radrużu) – teraz udało mi się znaleźć ten brakujący element i spieszę opisać.

Gdy rozpoczęła się I wojna światowa, Galicja została została objęta frontem wschodnim, przeszły tędy wojska Rosyjskie i wypierały siły Austriackie. Chłopi w Radrużu, chcąc mieć lepiej u nowych władz, przeszli z grekokatolicyzmu na prawosławie, było ich ponad setka. Warto tutaj zauważyć, że unici, czyli cerkiew Ukraińska, uznająca prymat papieża, była dla Rosjan zdrajczynią, gdyż odcięła się od prawosławia. Chytry plan chłopów Radruskich jednak się nie powiódł, bowiem front się odwrócił i wrócili Austriacy. Chłopi bojąc się represji od zdradzonych władz, postanowili pójść z wycofującym się wojskiem Rosyjskim.

Gdy wojna już ucichła, chłopi z Radruża wrócili z tułaczki, w podzięce za powrót, została wystawiona ta oto kapliczka, na polu jednego z uciekinierów.

Sobieski rozbija Tatarów pod Radrużem

Artykuł ze strony or-bad.horyniec.info będący częścią całościowego opracowania trasy Sobieskiego w ramach Wyprawy na Czambuły Tatarskie w 1672 roku.

Główny trakt handlowy i transportowy do Niemirowa, przebiegał przez Horyniec i Radruż, tam pod Niemirowem Tatarzy mieli swoje miejsce zbiórki, tak zwany kosz. Sobieski pędząc z Nowin Horynieckich, jednocześnie doskonale znając te okolice, co potwierdzają materiały źródłowe, omija tylną straż pod Horyńcem i zasadza się na główną kolumnę, która podąża w kierunku kosza. Te tereny były dla Sobieskiego szczególnie znane, gdyż często wypuszczał się w te okolice na polowania. Okolice Brusna, Nowin, Horyńca, były pełne grubego zwierza, jednocześnie ukształtowanie terenu sprawiało, że polowania były bardziej ciekawe. Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że element rozpoznania terenu był bardzo ważnym elementem taktyki wojennej. Ówczesny Hetman Jan III Sobieski, lubując się w polowaniach, przeczesał te okolice lepiej niż niejeden „znawca” Roztocza. Z tym, że dzisiaj takie przeczesywanie wiąże się z bezcelowym szwendaniem po lasach, a kiedyś, dla takiego stratega, jakim był Sobieski, było to łączenie przyjemnego z pożytecznym. Śmiało można dziś nazwać Sobieskiego pierwszym eksploratorem Roztocza. To jest właśnie element, który jest pasjonujący w Sobieskim, rozpoznawanie terenu nie tylko dla przyjemności, ale i dla celów użytkowych, mających swoje konkretne zastosowanie. Wyobraźmy sobie teraz, jak Sobieski z wiele mniejszymi siłami dogania oddziały nieprzyjaciela. Ma w głowie niemal trójwymiarową mapę terenu, wysyła mocny oddział lasami i od tyłu odcinają im drogę ucieczki, sam wbija się swoim wojskiem w bok. Działanie takiej taktyki można porównać do zaatakowanie kogoś z boku, gdzie są najmniej przygotowane siły, z wbiciem w plecy sztyletu.

Do Radruża (26)

Hetman zaczyna walkę na polach między Radrużem a Horyńcem. Jest tam takie ukształtowanie terenu, że jednostki Tatarskie będące w samym Radrużu, zapewne nawet nie wiedziały, że mają już rozbijany front, bowiem jest tam łagodny pagór. Pod niego zapewne pędzona była kolumna kilkutysięcznego jasyru. Jednocześnie plądrowana była sama wioska, która jest położona w dolinie Radrużki. Żeby zrozumieć założenia taktyczne, trzeba zobaczyć tę okolicę. W samym Radrużu, wedle niektórych podań, Tatarzy już dobijali się do cerkwi wypełnionej ludźmi, ale nadjeżdżający Sobieski w ostatniej chwili wpadł do wioski i zapobiegł rzezi. Czytaj dalej